Diecezja Bielsko-Żywiecka

Zdobyć cały świat dla Chrystusa przez Niepokalaną
- oto nasz ideał.

powrót do listy



Spotkanie Diecezjalne Modlitewno- Formacyjne w Ciścu na rozpoczęcie roku duszpasterskiego MI

“Wiara to nie są "znajomości", które powodują, że nie mamy krzyża, ale wiara to jest siła, która nam pomaga przetrwać. Dlatego po raz kolejny to spotkanie dzisiejsze, żeby umocnić się i Eucharystią i obecnością Matki Najświętszej i świętych, ale też żeby umocnić się wspólnotą” - powiedział w wygłoszonej homilii do licznie zebranych w cisieckim kościele rycerzy Niepokalanej  ks. Grzegorz Guga. 

Na rozpoczęcie nowego roku duszpasterskiego,  13 września 2025 r., do kościoła pw. św. Maksymiliana w Ciścu przyjechali rycerze Niepokalanej diecezji bielsko- żywieckiej i archidiecezji katowickiej, aby wspólnie modlić się o siły, opiekę Maryi i owoce nowego roku formacyjnego. “Jako ludzie wierzący - powiedział ks. Grzegorz - wiemy, że nieszczęścia nas nie ominą, nie będzie tak, że schronię się pod płaszcz P. Boga i już nic mi się nie stanie bo ja mam ochronę. Jeśli jestem wierzący to mam tę pewność, że nieszczęścia przyjdą, ale ja dzięki wierze mam siłę, żeby je przetrwać - ja mam siłę, żeby z nich coś dobrego, pozytywnego wyciągnąć, że te doświadczenia będą mnie umacniać, utwierdzać w jeszcze większym zaufaniu do Boga.”

Spotkanie rozpoczęło się od adoracji Jezusa Chrystusa w Przenajświętszym Sakramencie i modlitwy różańcowej, do której rozważania przygotowała miejscowa wspólnota z Ciśca. Mszy św. przewodniczył o. Arkadiusz Bąk - asystent diecezjalny MI, a koncelebrowali - ks. Grzegorz Guga - asystent wspólnoty MI w Żywcu oraz asystent MI w Ciścu ks. Adam Bożek. 

 

“O przygotowaniu na czasy wyjątkowe” to tytuł konferencji, którą wygłosił, tuż przed II wojną światową,  o. Maksymilian Kolbe. To wyjątkowe przemówienie o. Kolbego do braci stało się inspiracją dla O. Arkadiusza Bąka OFMConv., który po Mszy św. podzielił się swoją refleksją w odniesieniu do czasów nam współczesnych.  O. Arkadiusz zwrócił uwagę na trzy ważne aspekty - trzy nauki, które wypływają dla nas z konferencji o. Kolbego. 

  1. O. Maksymilian powiedział: “Kiedy był pokój wtedy napsuło się wielu chrześcijan” - dlaczego tak jest? - zastanawiał się o. Arkadiusz Bąk. Trzeba nam zastanowić się i porównać naszą wiarę z wiarą naszych przodków. Bez wątpienia kiedyś wiara była bardziej tradycyjna - dzisiaj ludzie chcą zrozumienia, chcą pojąć wszystko rozumem, a skoro widzą, że jak raz nie pójdą do kościoła i nic się nie dzieje, to może nie ma się czego bać? Są to przedstawiciele nowej wiary, nowej religii, w której nie ma miejsca dla Boga, a bożkiem religią staje się kult tego, co materialne tego, co chwilowe tego, co można doświadczyć, co można przeżyć. I być może i o ty nam mówi o. Kolbe tuż przed wojną - mówił o. Arkadiusz - być może trudności różne są nam potrzebne po to, aby zobaczyć, że bez Boga naprawdę ani do proga. Przez doświadczanie różnych trudności człowiek pobudza się do gorliwości, bardziej rozumie potrzebę większej modlitwy - w przypadku np. choroby członka rodziny  ludzie często chwytają za modlitwę, za Różaniec, czasem też zamawiają mszę św. 

  2. O. Maksymilian mówi: “Nic się jednak nie stanie, czego Matka Boża nie dopuści”.  Jako Rycerze Niepokalanej powinniśmy właśnie tak patrzeć na ten świat, że cokolwiek się wydarza należy podchodzić do tego z wiarą, że tego chce, to dopuszcza - być może dla większego zrozumienia dla tych, którzy jednak potrzebują zrozumieć, a większej wiary i ufności dla tych, którzy tej wiary i zaufania potrzebujemy.

  3. “Jak się przygotować do tej wojny?” - pyta o. Kolbe i w pierwszym rzędzie stawia gorliwość. “Trzeba się starać, aby gorliwość była wielka - postanowienie wzięcia sobie za cel, że ja muszę być świętym musi być bardzo poważne i stanowcze i trzeba konsekwentnie do tego dążyć - uświęcenie nasze to nasza gorliwość.” O. Arkadiusz w swoich rozważaniach zwraca naszą uwagę na istotę postrzegania św. o. Maksymiliana. W sytuacji zagrożenia z pewnością byli bracia, którzy czekali na konkretne wskazówki typu: nie panikuj, uciekaj, schowaj się itd., a tymczasem o. Maksymilian mówi o wadach, o tym, aby myśleć o świętości, aby w sobie te wady zwalczać i że to właśnie jest przygotowaniem na wojnę. O. Kolbe widzi w wojnie większego przeciwnika, jakim jest szatan - zwodziciel duszy, i to się dzieje zawsze - mówi o. Arkadiusz. “Wojna w naszej ojczyźnie trwa już kilka lat, zły duch dużo osiągnął, nie osiągnął wszystkiego, nie zdobył każdego, ale trochę ludziom w głowie zamieszał tak, że ludzie zaczęli się bać siebie nawzajem, a nie Boga - który przecież nie jest tak straszny, że tylko czeka, aż człowiek upadnie - Nie to nie ten Bóg- to zły duch, wtedy gdy człowiek upadnie to wyciąga to na wierzch. Zły duch wykorzystuje każdą okazję, by nas od wiary odciągnąć.” A zatem o. Kolbe  postanowił sobie za cel gorliwość większą i bycie świętym  i to musi być poważne i stanowcze. Następnie o. Maksymilian mówi o posłuszeństwie, o wypełnianiu woli Bożej. Co jest Wolą Bożą, a co nie? - pyta o. Arkadiusz. W klasztorze dzwonek jest wyrazicielem woli Bożej - program życia Jezusa wyraża się zaledwie w kilku słowach - i był im poddany, czyli posłuszny. W klasztorze “trudniej nie zostać świętym niż nim zostać” twierdzi o. Kolbe, a  o. Arkadiusz mówi o tym, co jest wolą Bożą dla ciebie, dla mnie, dla każdego z nas. “Dzwonek, który wzywa zakonników na różne punkty programu - to coś najbardziej podstawowego i prostego, o czym nie myślimy - a w naszym życiu?” - kontynuuje o. Arkadiusz - “Pomyślmy, co jest najbardziej podstawowego dla nas: np. to, że trzeba rano wstać - przygotować dzieci, być może to, że jestem żoną, mężem, matką, ojcem, coś co może od 10, 20 czy 30 lat trochę uprzykrzyło się, coś co jest najbardziej podstawowe, jeśli to wypełniam, to jest wolą Bożą - jeśli w pierwszej kolejności jestem żoną matką to wtedy wypełniamy najlepiej wolę Tego, który kiedyś nas do tej czynności powołał, zaprosił przed laty.”                                                                                                                                   

    Sumienne więc wypełnianie naszych codziennych obowiązków jest najlepszą drogą do świętości. 

     

    Duchowo umocnieni, uczestnicy spotkania diecezjalnego MI, korzystając z gościnności ks. proboszcza oraz miejscowej wspólnoty zebrali się przy wspólnym stole, aby podzielić się dobrem i celebrować radość bycia razem. 

Kalendarz wydarzeń


Prośba o modlitwę - napisz

Twoja prośba lub podziękowanie zostaną włączone do modlitwy za wstawiennictwem Matki Bożej w Rychwałdzie.