Z Krakowa do Harmęż
W dniach 19-21 maja Rycerze Niepokalanej MI w Krakowie wyruszyli na rekolekcje do Harmęż k. Oświęcimia. Przyjęły nas Siostry Misjonarki Niepokalanej Ojca Kolbego, a codzienną Eucharystię celebrował Ojciec Arkadiusz Bąk OFMConv. W wolnej chwili odbyły się zawody sportowe z piłką i przyjacielskie rozmowy z ciepłym poczęstunkiem. A Siostry gotują wyśmienicie.
Przede wszystkim jednak nawiedziliśmy celę w obozie Auschwitz, w której umierał św. Maksymilian Kolbe i powierzyliśmy Mu nasze intencje i modlitwy. Pośród murów i ogrodzeń dawnych zabudowań, w których żyli i umierali więźniowie, rozważaliśmy słowa świętego o wewnętrznym zbliżeniu do Niepokalanej: „Bezgraniczna miłość Niepokalanej! Co to jest? Niepokalana jest tak zjednoczona miłością z Bogiem, że wznosi się ponad nie tylko wszystkich świętych, ale i aniołów, więc bezgraniczna miłość ku Niepokalanej podnosi nas aż do Niej. Ona najbardziej zbliżona do Boga, a my najbardziej zbliżeni do Niej, a więc przez Nią do samego Boga. Bóg nam dał tę drabinę białą i chce, byśmy po niej do Niego aż doszli, a raczej by Ona, przytuliwszy nas do swej matczynej piersi, aż do Boga nas przyniosła. Ona naszą duszę przenika i kieruje wszechwładnie jej władzami. My naprawdę Jej. Więc zawsze, wszędzie z Nią. (…) Zniknijmy w Niej. Niech Ona sama pozostanie, a my w Niej, częścią Jej”. Bo jak pisał św. Bonawentura: „Największą ofiarę czyni posłuszny, gdy własną wolę cudzej woli poddaje”. Inny święty tak z kolei przedstawiał natchnienia Ducha Świętego, które możemy przyjąć: „Pan Jezus, który zewnątrz powołuje słowem, wewnątrz niewidzialnym natchnieniem pociąga do pójścia za sobą”. Rozmyślania urozmaicał nam spacer po najbliższej okolicy, wśród malowniczych tafli stawów, lasów i łąk nad Sołą.
W ostatnim zaś dniu wyruszyliśmy na degustację lodów i kawy na rynku w Oświęcimiu. Było ciepło i słonecznie
