Spotkanie diecezjalne MI - formacyjno-modlitewne w Rychwałdzie
" W różnych momentach naszego życia Bóg będzie przypominał o Swojej obecności i cierpliwie czekał na nasze nawrócenie, na to, że Go zauważymy i że się przejmiemy tą Jego obecnością." - powiedział w swojej homilii o. Tomasz Pawlik w Światowym Dniu Chorego 11.02.2023 r. w czasie diecezjalnego spotkania modlitewno- formacyjnego rycerzy Niepokalanej.W tym wyjątkowym spotkaniu w Rychwałdzie, we Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, licznie wzięli udział rycerze Niepokalanej z diecezji bielsko- żywieckiej i katowickiej. Mszy św. przewodniczył ks. Grzegorz Guga - asystent kościelny MI w Żywcu, a koncelebransami byli o. Tomasz Pawlik OFMConv. - gospodarz miejsca i asystent MI w Rychwałdzie, o. Arkadiusz Bąk OFMConv. - asystent kościelny MI diecezji bielsko-żywieckiej oraz świętujący swoje urodziny ks. Jerzy Kolasiński - proboszcz parafii w Pewli Wielkiej oraz opiekun tamtejszej wspólnoty MI w jednej osobie. Uczestnicy w trakcie Mszy świętej otrzymali szczególną łąskę umocnienia i uzdrowienia oraz otworzenia się na Ducha Św.- Sakrament Namaszczenia Chorych. Kapłani namaścili wiernych olejmi i nad każdym indywidualnie odmówili modlitwę uzdrowienia.
W swojej homilii o. Tomasz Pawlik OFMConv. zwrócił uwagę, że w większości przypdaków sami jesteśmi autorami swoich problemów i kłopotów poprzez podejmowanie nie zawsze dobrych decyzji i nasze postawy wobec innych ludzi. Nie wszystko jednak zależy od nas, jest mnóstwo rzeczy, które od nas nie zależą. Grzech pierworodny dotknął człowieka w sposób bardzo istotny i spowodował rozłam między Stwórcą a stworzeniem - przede wszystkim zniszczył pierwotną szczęśliwość, której kod ciągle w sobie mamy. Potrzebujemy jednak pomocy, bo sami z siebie nic nie możemy uczynić. Na koniec swojej hoilii o. Tomasz powiedział: "I kto jak kto, ale my, rycerze Niepokalanej, którzy podążają za św. Maksymilianem chcemy naśladować Maryję w Jej postawach wobec wszystkiego, właśnie my powinniśmy być ludźmi nadziei i znakiem dla tego współczesnego świata, w którym jest tyle zła i cierpienia, tyle ludzkiej ułomności, przypominając wszystkim, że Bóg jest dobry i Sam wychodzi naprzeciw ludzkiej słabości i nieustannie będzie czekał na nasze nawrócenie."
Po Mszy św. o. Arkadiusz Bąk, OFMConv. wygłosił niezwykle głęboką konferencję na temat wartości cierpienia w życiu człowieka. O. Arkadiusz oparł swoją konferencję o wybrane fragmenty z nauczania św. Jana Pawła II oraz z pism św. Maksymiliana. Niezależnie jak bardzo chory jest człowiek, w jakim stanie fizycznym się znajduje - nawet będąc w stanie wegetatywnym - pozostaje zawsze człowiekiem i jego istotna wartość i osobowa godność nigdy nie ulegają zmianie - mówił o. Arkadiusz, powtarzając za św. Janem Pawłem, który tak mówił w Lourdes:
„W mojej posłudze apostolskiej zawsze pokładałem ufność w ofierze, modlitwie i poświęceniu tych, którzy cierpią. Proszę, byście przyłączyli się do mnie w czasie tej pielgrzymki, by zanieść Bogu za wstawiennictwem Maryi Panny wszystkie intencje Kościoła i świata”. „(...) czuję się zobowiązany ponownie przypomnieć, że istotna wartość i osobowa godność każdego człowieka nie ulegają zmianie nigdy, niezależnie od konkretnych okoliczności jego życia. Człowiek, nawet ciężko chory lub niezdolny do wykonywania bardziej złożonych czynności, jest i zawsze pozostanie człowiekiem, nigdy zaś nie stanie się «rośliną» czy «zwierzęciem». Także nasi bracia i siostry, którzy znajdują się w klinicznym stanie «wegetatywnym», w pełni zachowują swą ludzką godność. Nadal spoczywa na nich miłujące spojrzenie Boga Ojca, który postrzega ich jako swoje dzieci potrzebujące szczególnej opieki”.
O. Arkadiusz, za św. Janem Pawłem II, porównał wartość cierpienia każdego człowieka, który w swoim bólu jednoczy się z Krzyżem Chrystusa do cierpienia pierwszych Chrześcjan i wszystkich prześladowanych za wiarę. "Wypełnia się na nich to wszystko, co pierwsi świadkowie męki i Zmartwychwstania powiedzieli i napisali o uczestnictwie w cierpieniach Chrystusowych. Wypełnia się na nich więc ewangelia cierpienia, a równocześnie każdy z nich pisze ją jakoś w dalszym ciągu — pisze i głosi światu, przepowiada swemu otoczeniu i ludziom współczesnym. Poprzez wieki i pokolenia stwierdzono, że w cierpieniu kryje się szczególna moc przybliżająca człowieka wewnętrznie do Chrystusa, jakaś szczególna łaska."
O. Arkadiusz zwrócił uwagę na pochodzenie słów wypowiadanych najpierw przez kapłana podczas każdej Mszy św.: „Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata...” oraz na naszą odpowiedź: „Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie...”. oraz wyjaśnił ich znaczenie w życiu każdego z nas współcześnie żyjących ludzi. Każdy z nas powinien mieć w sobie głęboką świadomość tych słów, wypowiedzianych po raz pierwszy przez rzymskiego setnika.
Dla Św. Maksymiliana najważniejszym działem pracy był szpital - przypomniał o. Arkadiusz i przytoczył słowa świętego: "Wy jesteście w tym szczęśliwym położeniu, że nie widzicie owoców swej pracy, a żyjecie z tego, co inni na Was zapracują. Skutków swego cierpienia nie widzicie swoimi oczyma. Tu miłość własna nie ma co robić, nie ma dla niej między Wami miejsca." i dalej: "Pracując zaś w jakimś innym dziale, widzi się wyniki swych wysiłków i nieraz przychodzi taka myśl, że nikt inny nie potrafi tego zrobić, że wszystko należy przypisywać mojemu pomysłowi i zdolnościom, itd. Chociaż i tu można wszystko uświęcić dobrą intencją. Tutaj więc w szpitaliku jesteście wolni od tych pokus, jakkolwiek całkowicie nigdy nie zdołamy się od nich uwolnić, tym bardziej od pokus wypływających z miłości własnej." o. Arkadiusz podkreślił również, uznając ogromną wartość chorych, wartość ich modlitwy i wstawiennictwa, wyższość i wartość tych, którzy już są w niebie.
Po tej duchowej uczcie, lokalna wspólnota zaprosiła wszystkich na agapę, gdzie rozmowom nie było końca, a pozytywna energia udzielał się uczestnikom. Dziękujemy wszystkim za obecność - o. Tomaszowi za piękną homilię, o. Arkowi za tę wartościową konferencję, prezesowi MI Grzegorzowi za przygotowania, p. Marii za tradycyjnie już włąsnoręcznie przygotowane karteczki ze Słowem Bożym dla każdego i członkom MI w Rychwałdzie za wyborne ciasta i smatowity gulasz.
