Diecezja Bielsko-Żywiecka

Zdobyć cały świat dla Chrystusa przez Niepokalaną
- oto nasz ideał.

powrót do listy



Spotkanie modlitewno- formacyjne w Harmężach

Święty Józef, jako wzór ojca i opiekuna oraz człowieka pracy, był przedmiotem rozważań o. Arkadiusza Bąka, który głosił Słowo Boże i przewodniczył Eucharystii w Kościele pw. Matki Bożej Niepokalanej w Harmężach. Praca, którą wykonujemy nie może być celem naszego życia ani też zastępować nam Boga. Wartość pracy jest o tyle istotna o ile służy drugiemu człowiekowi. Św. Józef może być dla nas wzorem jak należy pracować - poświęcenie i oddanie wszystkiego, co robimy Panu Bogu jest kluczem do zrozumienia. "Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga, a pracuj tak, jakby wszystko zależało od ciebie” - możemy powtórzyć za św. Ignacym Loyolą. 

O. Arkadiusz podjął bardzo ważny dla współczesnego człowieka - problem z „tożsamością pracy” . Człowiek tak daleko odszedł od Boga, że pracę postawił na pierwszym miejscu: idzie do pracy, ale do kościoła już nie. Argumenty: przecież muszę z czegoś żyć… Przecież Bóg daje życie, dzięki niemu żyjemy i jesteśmy. Jak pogodzić obowiązek pracy, nałożonej po grzechu rodziców z obowiązkiem oddania czci Bogu. O. Arkadiusz oparł swe rozważania na przykładzie św. Józefa, Oblubieńca Maryi. Życie św. Józefa było niezwykłe, mieszkał z najważniejszymi osobami na świecie: z Maryją i Jezusem. Pomimo tego, Ewangelia mówi, że wykonywał ciężką pracę. Był cieślą, wykonywał rzemiosło, które nie cieszyło się uznaniem i szacunkiem mieszkańców Nazaretu. Mówiono o nim i Jezusie lekceważąco: „Cieśla” lub „syn cieśli”. Jezus także przejął zawód po ojcu Józefie.  Ta praca nie wymagała specjalnych umiejętności ani wysokiej inteligencji, ani też wyjątkowej zręczności. Józef był cieślą takim jak inni i zewnętrznie praca jego była podobna do ich pracy, nie odznaczała się niczym godnym uwagi. Pracował po to, aby zapewnić utrzymanie rodzinie. Należał do warstwy ludzi biednych i musiał pracą własnych rąk zarabiać na chleb dla siebie i rodziny (paradoks: Józef rękoma zarabiał na chleb. Dzisiaj niekiedy praca nie wymaga dużej siły, a zarobki duże). Ale jest coś wyjątkowego w jego żmudnej, monotonnej i pogardzanej przez ludzi pracy cieśli: Józef żył i przebywał w ciągłym kontakcie z żywym Bogiem (swoim Synem Jezusem), pracował pod Jego okiem, razem. Bóg także pracuje. Józef daje przykład. Co to oznacza? Że nawet w pracy mam zachować kontakt z Bogiem, praca nie może mnie od Boga odciągać, przysłaniać! Bóg dając Józefowi i Jezusowi prace fizyczną, pragnął nadać jej wartość. Bóg pokazał, że ceni każdy rodzaj pracy, nawet najbardziej skromnej i pogardzanej. Ponieważ dla Boga liczy się nie tyle to, co się robi, ale w jaki sposób się robi! O. Maksymilian o Wenantym: nie silił się na rzeczy nadzwyczajne, ale zwyczajne wykonywał w sposób nadzwyczajny! 

Praca ma wartość dzięki intencji, z jaką się ją wykonuje. Zła i niewłaściwa intencja sprawia, że zdobywając pieniądze, mogę nie szanować innych, biedniejszych, mogę pogardzać nimi. Józef pracował dla rodziny czyli dla Maryi i Jezusa. Odkrycie!!! Ja także mogę pracować dla nich. Józef pracował też dla społeczeństwa, dla tych którzy zwracali się do niego po pomoc. Świadomość: że moja praca ma być dobra i pożyteczna dla drugiego (nie tylko dla siebie i rodziny). Taki jest pierwotny zamysł Boga. Człowiek z pracy nie raz ciężkiej uczynił środek do zaspokajania swoich przyjemności, wygód… i nie rzadko one odciągają mnie od Stwórcy, dawcy pracy. 

„A do uczniów swoich powiedział: Nie troszczcie się o życie wasze, o to, co będziecie jedli, ani o ciało, czym je przyodziejecie. Bo dusza warta przecież więcej niż jedzenie, a ciało więcej niż odzież. Popatrzcie na kruki: nie sieją ani nie zbierają czasu żniwa; nie mają piwnic ani spichlerzy, a jednak Bóg je żywi. O ileż więcej niż owe ptaki jesteście warci wy."

Po Eucharystii uczestniczy przeszli do sali konferencyjnej na dalszą część spotkania, gdzie o. Arkadiusz wygłosił konferencję na temat św. Józefa posłusznego wykonawcę Woli Ojca, Woli Samego Boga. Józef nie zastanawiał się, wierzył i zrobił wszystko, co Pan Bóg mu powiedział. Nie oddalił Maryi, ale Ją przyjął i przyjął także Jezusa. Ostrzeżone we śnie,uciekł z Maryją i Jezusem do Egiptu. 

Św. Jóżef, o którym tak niewiele możemy znaleźć na kartach Ewangelii może być i powinien być dla nas wzorem do naśladowania jako ten, który uwierzył, opiekował się Maryją i Jezusem i był posłuszny.   

 

Zapraszamy do lektury


Kalendarz wydarzeń


Prośba o modlitwę - napisz

Twoja prośba lub podziękowanie zostaną włączone do modlitwy za wstawiennictwem Matki Bożej w Rychwałdzie.